- Nie wiem. Ostatnio przywykłam do sypiania pośród koron drzew. Zaraz pewnie wdrapie się na jakieś - powiedziałam. - Albo położę się na jakiejś chmurze.
- Tylko uważaj, żebyś nie spadła - ostrzegł Leo.
Nie potrzebnie. Nie lubię spać na ziemi, wole coś bliższego mojemu żywiołowi. Rozejrzałam się uważnie po pobliskich drzewach. Jedno było bardzo stara i duże. Bez problemu wleciałam na nie. Była w nim całkiem spora dziupla mogąca pomieścić ze dwa koty. Nie zastanawiając się długo nazbierałam trochę trawy liści u ułożyłam z nich sobie legowisko. Położyłam się w nimi i zaczęłam oglądać polanę z wysoka.
- Teraz wyglądasz jak taki ptaszek w gniazdku - zażartował Leonidas.
- Może i tak - odparłam. Po pewnym czasie zasnęłam. Noc minęła spokojnie.
<Leo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz