czwartek, 14 sierpnia 2014

Od Chris'a

Urodziłem się jako bezdomny, zapchlony darmozjad. Moja matka nawet nie wiedziała kto jest moim ojcem. Nie miałam rodzeństwa, a właściwie miałem tylko martwe.
Matka starała się mną zajmować jak najlepiej. Uczyła mnie życia. Niestety w wieku roku straciłem ją. Zginęła pod kołami powozu. Wtedy już całkiem się usamodzielniłem. Miło było mieć kogoś przy sobie, ale teraz mam tylko jedną rzecz a mianowicie zasadę że na ulicy radzisz sobie sam. Po śmierci mamy szybko wpadłem w ,,niewłaściwe towarzystwo" i stałem się tym złym. Panienki na mnie leciały. Byłem najlepszym podrywaczem. Dziewczyn miałem na pęczki, ale kiedyś zarwałem nie potrzebnie do takiej jednej. Ona była dziewczyną Rusa. Czyli najsilniejszego kota jakiego znałem. Dał mi popalić. Do teraz mam blizny po nim i po jego ,,bandzie". Rus wypędził mnie z miasta. Żyłem sobie samotnie w lesie przez jedną noc, a z samego rana w oddali zobaczyłem kotkę. Podbiegłem do niej i powiedziałem:
- Cześć mała.

<Jakaś kotka>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz