niedziela, 17 sierpnia 2014

Od Leo C.D. opowiadania White

- Kotki - prychnąłem i wskoczyłem do dziury. Ruszyłem śladem White.
W tunelu było ciemno jak w... nie powiem czym! Mimo słabej, nawet dla kota widoczności jakoś się szło.
- Wymyśl jakieś światło - nakazała mi Biała. Kim ja jestem, żeby lekceważyć rozkazy takiej damy!
Zamieniłem Kamień w lampion, drugi w świecę, trzeci w zapałki, White w małpę, małpa zapaliła świecę i włożyła do lampionu, ja zmieniłem małpę w White i niosłem światło.
Tunel był długi, szliśmy i szliśmy i szliśmy i oczywiście szliśmy. Nic tylko ziemia.
- Tu nic nie ma - powiedziałem przez zaciśnięte zęby.
- To po co ten tunel? - zapytała kotka ironicznie.
Nagle usłyszałem szum wody. Nie... Zdawało mi się...
- Czy to woda? - powiedziała White. Czyli mi się nie wydawało. Doszliśmy po chwili do dziwacznego miejsca. Była to jaskinia. Ściany były kamienne, a na jednej widniał wynalazek ludzi.
- Szkło - szepnąłem odstawiając lampion.
Za szklaną szybą ku górze pięła się woda. To było bardzo dziwne. Zwłaszcza gdzie płynie ta woda. A może...
 - Jesteśmy pod stawem - szepnąłem.
- Co ty pleciesz?
- A gdzie według Ciebie wypływa ta woda?!

<White?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz