środa, 13 sierpnia 2014

Od Melanie C.D. opowiadania Bright'a

- Chętnie przyjdę - odpowiedziałam. - Skoro to nie randka... Tylko załatwię parę spraw i... Widzimy się na Wysokiej Lipie, co?
- Lipie? - zapytał zdziwiony.
- No... Lipie! Takim drzewie w środku lasu.
Bright był ciut zmieszany, ale nim zdążył się odezwać odeszłam. Szłam ścieżką poza nasze tereny. Słońce jeszcze nie zaszło gdy weszłam na Łąkę. Była skąpana w promieniach słońca. Powoli szłam przez trawę, aż wkroczyłam na dróżkę udeptaną przez sarny. przeszłam nią prawie całą Łąkę. zobaczyłam to co chciałam ujrzeć. Słup po środku kompletnego pustkowia. Wskoczyłam na niego i czekałam.
Nie minęło nawet dziesięć minut gdy zobaczyłam dziwaczną kobietę. Tak! Człowieka! Szła przez pole ubrana w długą zieloną suknię z najdroższych materiałów. Miała żakiet w tym samym kolorze i na czarnych upiętych w wymyślny kok włosach widniał kapelusz, również zielony. Gdy podeszła dostrzegłam jej białą jak śnieg skórę i czerwone niczym krew usta. Miała też wielkie zielone oczy. Szła niezgrabnie przez łąkę ku mnie.
- Spóźniłaś się Shadow! - syknęłam na nią.
- Ależ Mela nie wolno poganiać kobiety! - odparła i zmieniała się w czarną krótkowłosą kotkę.
- Mów! Czego chce znowu Makro!?
- Ależ Kochana nie poganiaj mnie tak! Jeszcze mamy sporo czasu...
- Wcale nie! - krzyknęłam patrząc na niebo. - Przekazuj już lepiej ta wiadomość!
- No dobrze! Więc Makro chce wiedzieć jak sobie radzisz. No wiesz! Jako alpha...
- Radzę sobie doskonale - powiedziałam z oburzeniem. - I tylko po to ten stary dureń zawracał mi głowę?!
Nastała chwila ciszy. Shadow nawet na mnie nie spojrzała. Uznałam to za potwierdzenie moich obaw wiec zeskoczyłam ze słupa i zaczęłam się oddalać.
- Nie - usłyszałam nagle głos czarnej kotki. - kazał mi coś jeszcze powiedzieć...
- Co?
- Pojawiło się nowe zagrożenie. Chcą... Skarbu!
- Kto?
- Oni! Zwolennicy Karou! Ostatniego potomka Bell! Nie powinnam tego mówić... Przyjdź z drugą alphą... Za trzy dni! Przyprowadzę członków Bractwa.
Nie zdążyłam nic powiedzieć gdy kotka prędko uciekła. Teraz nie myślałam o niczym tylko o spotkaniu z Bright'em.

<Brig?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz