sobota, 13 września 2014

Od Leo C.D. opowiadania White

Sam nie wiedziałem co robić... Szukałem odpowiedzi głęboko w swoim umyśle... Była tam kotka podobna do mnie... Shadel! Ona jest uzdrowicielką! Ma moce, zdolności i w ogóle!
Zeskoczyłem z drzewa. Nawet nie poczułem bólu wywołanego przez upadek z takiej wysokości. Biegnąc na oślep (nie wiedziałem gdzie szukać) wpadłem na leżącego na ziemi Bright'a.
- Uważaj jak łazisz baranie! - syknął.
- Sorry Big - odpowiedziałem. - Wiesz gdzie jest Shadel?
- Nie widziałem jej od dawna... A co?
- Biała potrzebuje pomocy! - wybuchnąłem. - Potrzebny kot-uzdrowiciel!
- Nat ostatnio mruczał coś o jakiejś Nightfur... Ma być nową...
Ale dalej nie słuchałem. Zacząłem wypatrywać Nataela. To taki łatwy do zobaczenia kot...
Pobiegłem nad staw. Tam nie było Nat'a, ale były inne koty. Tyle czasu przebywałem z White Star, że nie zauważyłem ilu nas przybyło. Siedziały tam trzy kotki: Ruda, Bura i Czarna. Rozmawiały między sobą i chichotały.
- Nightfur? - zapytałem niepewnie gdy stałem bliżej.
- To ja - odpowiedziała czarna wstając i podchodząc do mnie.
- Potrzebuję twojej pomocy! - powiedziałem błagalnym tonem.
- Co się stało? - zapytała z chytrym uśmieszkiem. Przez chwilę zdawało mi się, że jej oko stało się niebieskie, ale szybko wróciło do zieleni.
- Chodzi o moją... - urwałem. Nie znała Białej, a głupio było mi powiedzieć "koleżankę". - dziewczynę...
Sam nie wiedziałem co mówię. Dopiero gdy dotarł do mnie sens wypowiedzianych słów ugryzłem się w język. Nightfur mina jednak zrzedła.
- O twoją dziewczynę, tak?
- T-tak... Jest ciężko ranna - poczułem jak łzy spływają mi po wąsach. - Błagam pomóż jej!
Kotka zastanowiła się chwilę. Wściekłem się! Marnuje cenny czas, w którym mogłaby ocalić White.
- Klifo - powiedziała. Co to znaczy? Czym, albo i kim jest Klifo? Jakby czytając mi w myślach odpowiedziała - To rzadki eliksir, który wyleczy nawet najgłębszą ranę.

<White?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz