niedziela, 5 października 2014

Od White C.D. opowiadania Leo

- Mnie niestety przypadek często wpędza w kłopoty - powiedziałam i zaczęłam pić pyszne, chłodne mleko. Już prawi zapomniałam jak ono smakuje. Leo i jego ciotka poszli w moje ślady i też zaczęli pić.
Gdy już wszystkie try miseczki były puste kotka oprowadziła mnie po całym domu, a Leo poszedł przywitać się ze starymi znajomymi i rodziną.
- Jak ci się tu podoba? - zapytała ciotka Leo wprowadzając mnie do salonu gdzie na bujanym fotelu otoczona kotami starsza kobieta.
- Jest tu bardzo ładnie - odparłam przyglądając się wszystkiemu w koło. - Zanim mój poprzedni właściciel wyrzucił mnie z powodu nieszczęśliwego przypadku mieszkałam w podobnych luksusach.
Podeszłam bliżej kobiet i spojrzałam się w jej oczy. Pani domu miała pogodną twarz i szaro niebieski oczy przepełnione spokojem. Kobieta popatrzyła na mnie, uśmiechnęła się i nic nie zrobiła. Poszłyśmy dalej. Ciotka Leonidasa była dla mnie bardzo miła, opowiadała na wszystkie moje pytania dotyczące magi wiatru, tego wspaniałego domu jak i nawet ukrytego naszyjnika.
W końcu razem z Leonidasem musieliśmy już wracać do lasu. Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną rozmawiając o całym dzisiejszym dniu.
Nagle usłyszeliśmy jakiś szelest w krzakach, a potem przerażające wycie. Po kręgosłupie przeszły mi zimne ciarki. Przytuliłam się do Leo. W pewny momencie z za krzaków wyskoczyło...

<Leo, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz