niedziela, 5 października 2014

Od Leo C.D. opowiadania White

...coś okropnego! Wielki czarny pies! Choć... to nawet nie wygląda jak pies! Raczej jak trup. Cały był poszarpany i krwawił.
- Pomocy! - powiedział patrząc mi wo oczy. Głos psa był cichy i spokojny. Dopiero po usłyszeniu go ponownie zrozumiałem, ze to samica.
- Ratujcie! Karou...
Urwała krzycząc przeraźliwie. Upadła na ziemię i zaczęła piszczeć. Ja i White byliśmy wystraszeni! Co robić!
Suka wiła się, trzęsła i skamlała.
- Uciekajmy! - szepnąłem White do ucha.
- Co?! Czemu?! Ona nas POTRZEBUJE!!!
- Ale nie możemy jej pomóc... Uciekaj!
Odwróciliśmy się. White zaczęła biec. Biegła tak szybko, jak nigdy! Próbując dotrzymać jej kroku biegłem ile w łapach.

<White?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz